
Przypadkowym uczestnikom karuzeli podatkowej trudno jest przekonać organy administracji skarbowej, że są ofiarami, a nie świadomymi beneficjentami przestępczego procederu. Zdarza się nawet, że wysoki poziom ostrożności podatnika jest uznawany za okoliczność uprawdopodobniającą jego udziału w oszustwie. Niektóre z ostatnich orzeczeń sądowych pokazują jednak, że można skutecznie obronić się przed zarzutami fiskusa.
Krajowa Administracja Skarbowa chwali się sukcesami w uszczelnianiu systemu podatkowego i skutecznym ściganiu oszustw podatkowych. Media regularnie donoszą o kolejnych „rozbitych” przez organy państwa karuzelach podatkowych i udaremnionych próbach wyłudzenia VAT.
Druga strona medalu to jednak tysiące przedsiębiorców w całym kraju, którzy o swoim „udziale” w karuzeli dowiadują się w momencie wszczęcia kontroli podatkowej. Choć transakcje, których dokonywali nie różniły się z ich perspektywy od innych zawieranych w toku prowadzonej działalności, z protokołu kontroli podatkowej dowiadują się, że posiadane faktury zakupowe nie dają prawa do odliczenia VAT, a od WDT lub eksportu towarów należny jest podatek w wysokości 23%. W rezultacie muszą zapłacić zaległość wraz z odsetkami, a nierzadko także stawić czoła zarzutom w postępowaniu karno-skarbowym.